close

  • Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej

     

  • SPROSTOWANIA

  • Szanowny Panie Redaktorze,

     

    W dn. 23 sierpnia 2013 r. „Doradca Rolnika” zamieścił artykuł autorstwa Arnoldasa Aleksandravičiusa pt. „Należy pamiętać nie tylko o odzyskanym Wilnie, ale również o utraconych Suwałkach”, w którym znalazły się liczne odniesienia do wspólnej, polsko-litewskiej historii, jak również jej interpretacje. Pozostawiając ocenie historyków zasadność zawartych w nim stwierdzeń, pragnę przedstawić kilka uwag natury ogólnej.

    Historia relacji polsko-litewskich nie była wolna od wydarzeń, których interpretacja do dziś dzieli obydwa narody i które pozostawiły głębokie, wciąż zabliźniające się rany.  Mimo tych trudności, w 1994 r. udało się doprowadzić do podpisania Traktatu o Przyjaznych Stosunkach i Dobrosąsiedzkiej Współpracy. W jego preambule podkreślono, między innymi, że „świadomość dobrych i złych kart z historii naszych państw ma służyć utrwalaniu wzajemnego zrozumienia pomiędzy narodami polskim i litewskim w jednoczącej się, demokratycznej Europie” oraz  wyrażono „żal z powodu konfliktów między obydwoma państwami po zakończeniu I wojny światowej, kiedy po długotrwałej niewoli Polacy i Litwini przystępowali do budowy nowego, niepodległego życia.”

     

    Od tego czasu wybitni historycy, badacze i eksperci po obu stronach granicy włożyli dużo pracy w lepsze poznanie i zrozumienie naszej pamięci historycznej, czego dowodem są liczne publikacje (Zainteresowanych odsyłam m. in. do następujących pozycji: „Historia Litwy. Dwugłos polsko-litewski” autorstwa A. Rachuby, J. Kiaupienė i Z. Kiaupy,  „Umowa suwalska: fakty i interpretacje” będącej wynikiem współpracy polskich i litewskich placówek badawczych, czy dwóch zbiorów dokumentów „Stosunki Litwy i Polski: od końca I wojny światowej do zajęcia Wilna przez L. Żeligowskiego (listopad 1918 – październik 1920)” oraz „Stosunki dyplomatyczne Litwy i Polski w latach 1939-1940” wydanych staraniem MSZ RP.) Artykuł Pana Arnoldasa Aleksandravičiusa zdecydowanie wyłamuje się z tego pozytywnego trendu.  Opierając się na tezie o podobieństwie J. Piłsudskiego i A. Hitlera, w zaskakujący sposób przypomina swym duchem epokę, o której traktuje – lata dwudzieste i trzydzieste, czas nieufności i niechęci. Dla Polaków historyczne porównania w nim zawarte są szczególnie bolesne i nie do zaakceptowania. Zdawać się mogło, że ten etap „sporu” o ocenę historii mamy już za sobą – jeszcze w marcu 2010 r. ówczesny wiceprzewodniczący Sejmu Republiki Litewskiej Č. Juršėnas stwierdził: „porównywanie Piłsudskiego do Stalina i Hitlera nie jest właściwe”.

     

    Może zdumiewać fakt, że na łamach tak popularnej gazety jak „Doradca Rolnika” publikowane są podobne twierdzenia i opinie, których zasadniczą tezą, prócz czynienia wspomnianych porównań, jest kreowanie historycznych animozji w Europie i ożywianie wygasłych resentymentów. Współczesna Litwa to kraj odnoszący sukcesy, stawiany za wzór odważnych reform, sprawujący aktualnie przewodnictwo w Radzie UE. Nie pozwólmy, by na nasze relacje wpływali chuligani z transparentem lub autorzy prowokacyjnych publikacji.

     

    Wspólna historia Polski i Litwy, prócz ciemnych stron, obfituje w wydarzenia napełniające nas dumą i rodzące wzajemny szacunek. Podobnie, w swej codziennej pracy spotykam Polaków i Litwinów, którym leży na sercu dobro i przyszłość naszych relacji. Zapraszam do dalszej współpracy i dyskusji. Prowadźmy ją tak, by zamiast prowokować zbliżała nas do prawdy i lepszego zrozumienia. Wszyscy ponosimy odpowiedzialność za naszą wspólną przyszłość. Nie popełniajmy jednak błędów przeszłości.

     

    Jarosław Czubiński,

    Ambasador Nadzwyczajny i Pełnomocny Rzeczypospolitej Polskiej w Republice Litewskiej

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: